Liczniki
Blog > Komentarze do wpisu
Moja kolekcja

Kiedyś kiedyś wieki temu, czyli będąc brzdącem ubranym w białą sukienkę komunijną dostałam w prezencie swoją pierwszą biżuterię. Był to łańcuszek złoty, kolczyki i pierścionek. Co się stało z łańcuszkiem nie pamiętam. Pierścionek oddałam na Wielką Orkiestrę, bo akurat nie miałam pieniędzy. A kolczyki.... hmmm Mama zaprowadziła mnie do kosmetyczki na przebicie uszu. Nie było wówczas pistoletów, więc tradycyjnym sposobem igły i spirytusu wycierpiałam się okropnie. Moje uszka nie były szczęśliwe z ich okaleczania... Porobiły mi się wielkie wory ropne wielkości sporej fasoli. Budziłam się rano umazana ropą i krwią. Mama nie dawała za wygraną i nosiłam sprezentowane kolczyki nadal. W końcu pozwoliła mi je ściągnąć by wyleczyć uszy. Szybko okazało się, że dziurki zarosły... W efekcie miałąm uszy przebijane 3 razy czego rezultatem była wiedza, ze nie mogę nosić metalu ani srebra, jedynie czyste złoto. A to pech, bo złota nie lubię a czysty kruszec był drogi jak diabli. I tak walka o kolczyki zakończyła się zarośniętymi ponownie dziurkami ku mej wielkiej uldze.

Na studiach w ramach prezentu kupiłam koleżance kolczyki srebrne, takie jak lubi. Nagle spodobały mi się bardzo i pomyślałam, ze może by tak spróbować jeszcze raz... Spróbowałam włożyc sobie jeden do ucha i... cud! Jedna dziurka nie zarosła! Ale druga owszem. Wzięłam więc igłę i przez 5 godzin przebijałam ucho. Udało się, ale bolało tak, ze o żadnym wkładaniu kolczyka nie mogło być mowy.

Trzy lata temu poszłam do kosmetyczki przebić te nieszczęsne uszko... I wiecie co? Kupiłam kolczyki za funta! Zwykły metal byle jaki i nic nie uczula! Srebra i złota nie próbowałam. A po co?

Dziś kolekcja kolczykó urosła i rośnie nadal. Postanowiłam się podzielić :)

kolczyki

środa, 30 marca 2011, panijeziora1
Tagi: kolczyki

Polecane wpisy

  • Przerwa

    Kochani, dostałam sporo emaili z pytaniem, gdzie sie podzialam, kiedy wroce, kiedy napisze itp. Za wszystkie serdecznie dziekuje. Nie pisze, poniewaz od jakiego

  • Obiecanki - cacanki

    Na 30. urodziny maz sprawil mi niespodzianke jakiej bym w zyciu sie nie spodziewala. Uszczesliwil mnie Barcelona. Dokladniej rzecz ujmujac ustalilismy, ze w tym

  • Porządki - część pierwsza

    Mieszkając w wynajmowanym mieszkaniu lub domu ma się niewielki wpływ na to jak dane miejsce jest urządzone. Ma to swoje plusy, ponieważ dla ludzi pozbawionych w

  • Koronkowe kolczyki w kolorze szarym

    Okres Świąteczny to czas kiedy rękodzielnicy mają sporo pracy, to czas realizacji dużej ilość zamówień, pakowania i skreślania z kalendarza już zrealizowanych z

  • Jak to nazwać?

    Nie wiem rękodzieło, kicz ? a może jeszcze jakoś inaczej, ale przyznajcie że ładne.