Liczniki
czwartek, 15 lipca 2010
Powrót!!!

O rety... Nie wiedziałam, ze minął prawie rok od kiedy tu zaglądałam! Czas nabrał tempa kosmicznego, dosłownie. Kilka razy miałam wielką ochotę usiąść i napisać to i owo, ale głównie było to podczas stanów apatycznych, przepełnionych chandrą, smutkiem itp. A nie zamierzam wrzucać na bloga tylko swoich smutasów, przecież takich blogów jech od cholery, czytać się tego nie da, wszystko w nich jest nie tak.

W kazdym razie jestem już. Na jak długo i z jaką regularnością to nie wiem, ale zobaczymy.

Z ostatnich wydarzeń:

1. Mąż awansował i przeprowadziliśmy sie. Brzmi cudownie, ale wcale tak nie jest. Nowe miejsce jest cholernie drogie, ludzie są nastawieni any na wszelkich obcokrajowców i jestem sama jak palec w małej posh dziurze. Dostał też mój kochany podwyżkę, tyle tylko, ze na nic nam nie starcza... Czuję się jakbym była w Polsce...

2. Natalka ma 7 ząbków!!!

3. Natalka próbuje chodzić!!!!

4. Natalka 29ego skończy roczek!!!!!! Będzie wielkie party, właściwie to dwa, wkleję wtedy zdjęcia.

5. Dziesięć miesięcy po porodzie ... znowu jestem w ciąży. A mój lekarz w Polsce twierdził, że nie mogę mieć dzieci, hihi.

 

To teraz jesteście na bieżąco. Teraz lecę poczytać Wasze blogi, zobaczę co u Was ;-)))

P.S.
Tęskniłam za Wami.

13:36, panijeziora1 , Po roku...
Link Komentarze (2) »